Magdalena Różczka nie rzuciła, a rzuca palenie. Już od 6 stycznia. O wszystkim informuje na swoim blogu. - Palenie, to absurd! Zapach dymu, myśli które krążą wokół papierosa, raczej kiepska kondycja i to żałosne wychodzenie na mróz, żeby innych w pomieszczeniu nie narażać na dyskomfort – napisała. - Zawsze rzucałam palenie sama i „po cichutku”, żeby w razie porażki nikomu nic nie tłumaczyć, żeby w razie niepowodzenia nie trzeba było się wstydzić. Tym razem rzucam fajki „na głos”, będę pisać tego bloga, mówić o tym i próbować wspierać. Proste? Pewnie nie. Nie palę od kilku godzin, a duma mnie rozpiera. I to się liczy.:) - poinformowała na swoim blogu 6 stycznia. Jak wieść niesie dotąd wygrywa walkę z nałogiem. Trzymamy kciuki!
Aniu, jaka przyjemność w smorodzie??? W gębie jak w dziesięcioletnim bucie, smród i rak płuc. Gratuluję przyjemności!
Lubię Magdalenę świetna aktorka i piękna kobieta skromna szkoda że nie zdobyła Telekamery
Czasem jednak pyszny kremowy dymek, to niezastąpiona przyjemność.
Gdyby nie zaczynała, nie musiałby rzucać. Nie ma się czym chwalić.
Najczęściej komentowane